| |
|
POLSKIE RADIA INTERNETOWE - WYWIADY | |
|
ROZMOWA Z MICHAŁEM MARCINIKIEM... ...twórcą pierwszej polskiej rozgłośni internetowej - legendarnego już Radia Net, które po dłuższym okresie milczenia szykuje się, by najwyraźniej znów nieźle zamieszać w świecie e-stacji. - Radio Net powraca w kilkanaście miesięcy po tym, jak w zasadzie dało swoim słuchaczom do zrozumienia, że ostatecznie przechodzi do historii. Jeszcze wcześniej działalność zakończyła tworzona przez Ciebie "e-stacja" (bo przypomnijmy Czytelnikom, że swego czasu pierwsze polskie radio internetowe uległo rozłamowi). Co zmotowywało Cię do reaktywacji tego projektu? - Małe sprostowanie: do zrozumienia dał dawny posiadacz domeny www.radionet.pl. Niedawno przekazał domenę mojej osobie, a ja wpierw chciałem pod tym adresem udostępnić historię naszego radia. W miarę jak zbierałem materiały i było ich więcej i więcej, nabierałem coraz większej motywacji, aby to, co osiągnęliśmy, trwało nadal. I w ten sposób Radio NET powraca. :) - Od momentu rozłamu cały czas związany byłeś z "e-stacją" i to ją uważałeś za oficjalnego kontynuatora zaczętej w 1997 roku działalności. Czemu zatem, chyba dość przewrotnie, zdecydowałeś się powrócić pod nazwą Radio Net? Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że postawiłeś na prestiż tej marki. Myślę, że nie bez znaczenia był też fakt, że wymyślone przez Ciebie słowo "e-stacja" weszło do potocznego języka i stało się, nie ma co ukrywać, dość "oklepane". Trafiłem? - Fakt, rozłam nastąpił i to zdecydowanie niespodziewanie. Wszystko przez naszą chęć, uzależnienia się jako Radio NET od firmy, która wspierała nas rozwiązaniami informatycznymi. Baliśmy się, że w momencie, w którym radio będzie już bardzo rozpoznawalne, stracimy dostęp do domeny i kto inny będzie stację prowadzić. Zaczęliśmy rozmowy o wykup domeny, jednakże zaporowa cena w wysokości 20.000 pln skutecznie zablokowała nasze możliwości. Powstał zatem pomysł szybkiej zmiany nazwy. Cała ekipa przyjeła to ze zrozumieniem, jednakże kilkanaście tygodni później parę osób otrzymało propozycję kontynuowania radia pod nazwą Radio NET od wspomnianej firmy dysponującej domeną. W ten sposób doszło do rozłamu. A jako, że tak jak wspomniałem, udało mi się niedawno odzyskać domenę www.radionet.pl - chcę kontynuować to co zacząłem prawie 9 lat temu. ;) Niestety, dobre pomysły mają to do siebie, że znajdują naśladowców, ale na Boga, czemu teraz każde radio internetowe musi mieć "stacja" w swojej nazwie? Megastacja, Cyberstacja, niewiadomocojeszczestacja, oszaleć można. To niestety pokazuje jak niska jest kreatywność osób tworzących nowe e-radia i chęć zrobienia czegoś po najmniejszej linii oporu. - Gdyby przyjrzeć się "przeszłości" osób, które pomagają Ci przywrócić radio do życia: byłaby to w większym stopniu ekipa dawnego Radia Net czy też może "e-stacji"? Czy są dziś z Tobą ludzie, razem z którymi stawiałeś pierwsze kroki w tworzeniu pionierskiej w Polsce internetowej rozgłośni? A może dzisiejsze Radio Net, poza osobą Szefa oczywiście, to już zupełnie nowy zespół? Ha! I tu niespodzianka. Ja umiem zapominać, szczególnie wtedy, gdy ktoś do mnie pierwszy wyciągnie rękę. To niejako zobowiązuje. Także w obecnej ekipie Radia NET są osoby i z "rozłamu", i z początków Radia NET, i nawet z e-stacji. Co więcej, udało mi się przyciągnąć naprawdę duże nazwiska polskiej radiofonii - ludzi związanych na co dzień np. ze Złotymi Przebojami, RMF czy dawnymi stacjami Ad.Pointu. - Jako e-stacja posiadaliście profesjonalne studio i fundację nadającą radiu osobowość prawną. Domyślam się, że jedno i drugie to już zamknięty etap w Waszej historii i Radio Net budujecie od podstaw. Intryguje mnie jednak napis "strona w przygotowaniu", który od pewnego czasu wita zaglądających na e-stacja.pl. Zamierzasz działać na dwa fronty, czy to może już "sprawka" kogoś zupełnie innego? Z tym profesjonalnym studiem to bym nie przesadzał. Chociaż kiedyś miałem okazję zobaczyć studio regionalnej stacji kaszubskiej nadającej na FM, to powiem mało skromnie, że nasze studio przy nich to prawdziwy CNN. A pod adresem www.e-stacja.pl nie wiem, co powstaje. Wiem, że domenę posiada dawny programista e-stacji, z którym byłem zmuszony się rozstać z wielu względów. Radio NET też niedługo uzyska wsparcie w postaci osobowości prawnej, sądzę że jest to jeszcze kwestia 3-4 miesięcy. - Wracając zatem do Radia Net. Bardzo ciekawi mnie jedno. Czy odrodzone zachowa choćby częściowo klimat pamiętny dla jego początków. Czy słuchacz, który pamieta Wasze pierwsze miesiące w "eterze", będzie mógł śmiało powiedzieć: "Tak, to jest moje radio"? Pozostało stare logo, to chyba dobry znak... Tak, logo pozostało, bo ciężko znaleźć coś lepszego niż to, które stworzył Paweł Jońca. Przejrzeliśmy ostatnio kilkanaście propozycji, ale żadna nie dorównywała obecnemu. Radio oczywiście będzie troszeczkę inne niż tamto, dawne. Oczywiście, chcemy być tacy jak kiedyś, otwarci, dynamiczni, oferować muzykę i programy autorskie na wysokim poziomie. Stary słuchacz na pewno będzie mógł powiedzieć "Tak, to jest moje radio" choćby z tego względu, że odezwą się do niego dawne głosy Radia NET. Na pewno duży nacisk będziemy kłaść na interaktywność, ciągle będziemy chcieli być pierwszymi, którzy odkrywają nowinki technologiczne. Warto przypomnieć, że pasma z pozdrowieniami wprowadziliśmy chyba jako pierwsi w ogóle. Teraz mocno się już przejadły i kojarzą się raczej z pozdrowieniami w stylu programu Impresska z Radia Eska. Teraz ta interaktywność ze słuchaczem może być o wiele większa - możemy zobaczyć jak wygląda dzięki kamerze internetowej, ba, dzięki telefonowi komórkowemu możemy słuchać radia internetowego w pociągu! - Myślę, że nasi Czytelnicy nie obrażą się za garść wspomnień, jak wyglądało tworzenie radia (w dodatku pionierskiego) w zupełnie innej niż dzisiejsza "wirtualnej rzeczywitości"... Było trudne - to na pewno. ;) W tamtym okresie mało kto mógł się pochwalić stałym łączem i choćby to skutecznie utrudniało nam pracę. Największym wspomnieniem, które wszyscy, którzy tam byli wspominają prawie zawsze gdy się z nimi spotykam, jest netParty 2001, czyli wakacyjna impreza w Dębkach transmitowana przez cały tydzień non stop na antenie radia. To było naprawdę wyzwanie - organizacja koncertów, eventów dodatkowych, promocji, transmisji, ustalanie ramówki, dbałość o wszelkie detale (znajomi mówią, że tutaj jestem strasznie upierdliwy:))... Tak, to chyba największe nasze osiągnięcie, z którym wiąże się masa wspomnień. ;) Warto też powiedzieć, że jako pierwsza stacja w Polsce (nie tylko internetowa!) przeprowadziliśmy transmisję programu jednocześnie z dwóch miejsc na raz, przy wykorzystaniu łącz internetowych. I to wtedy, gdy nie było jeszcze Skype, ani połączeń głosowych GaduGadu:) Nie można też zapomnieć o niesamowitym kontakcie ze słuchaczami, o tej społeczności, która się wytworzyła, ta więź funkcjonuje w pewnych przypadkach dalej, już jako... małżeństwa! :) - Radio Net, a później "e-stacja" (no, może nie licząc ostatniego okresu w ich historii, gdy były projektami wybitnie nastawionymi na muzykę) zawsze słynęły z programowej różnorodności. Nie pytam, czy i tym razem będzie można się jej spodziewać, bo odpowiedź jest dla mnie oczywista. Spytam inaczej: czy uchylisz choć rąbka tajemnicy, jakie propozycje programowe przygotowujecie dla słuchaczy? Oczywiście, różnorodność mile widziana! :) Zdecydowanie chce być najdalej z Radiem NET, od takich koszmarków jak GaduRadio czy PolskaStacja. Nie tworzymy radia dla mało wymagającego słuchacza, którego zadowoli szafa grająca z 80-cioma jazzowymi utworami rotowanymi przez całą dobę. Będzie różnorodnie - powrócą duże eventy transmitowane na żywo, będą programy autorskie, ale przede wszystkim - będą osobowości. Prowadzący, którzy wiedzą co chcą powiedzieć i co najważniejsze, umieją to powiedzieć. Racja, że nic nie będzie od razu - przyjęliśmy zasadę, że uruchomimy radio w ciągu roku. Czy będzie to rewolucja? Nie wiem, jeśli zdążymy przed projektami rozgłośni internetowych Agory czy Wirtualnej Polski - być może chociaż trochę potrząśniemy naszym ryneczkiem. Jeśli się spóźnimy - trudno, będziemy się starać zagospodarować nasz target w inny sposób. - O radiu bardzo wiele mówi jego format muzyczny. Czy zdradzisz nam już teraz, jakie gatunki zagoszczą na antenie nowego Radia Net? A może zamierzcie kontynuować pomysł wielokanałowej platformy, jak to miało miejsce do niedawna? Kanały są fajne ale w Wenecji. ;) Mówiąc poważnie: wybraliśmy inną strategię niż dotychczasowa, często spotykana właśnie w stacjach typu PolskaStacja czy RadioSfera. Będzie można dobrać sobie muzykę, ale nie poprzez kanały w stricte tego słowa znaczeniu. A jeśli chodzi o główny nurt Radia NET to format HR, z lekką domieszką nowego formatu rodem z USA, tzw. JackRadio. :) - Z Radiem Net zetknąłem się po raz pierwszy w 2001 roku. Słuchałem raptem kilka minut, a mimo to zrobiło na mnie spore wrażenie. Uświadomiłem sobie wtedy, że dzięki globalnej sieci można wreszcie tworzyć radio "dla ludzi" - zupełnie inne niż syntetyczne stacje komercyjne. Gdy kilka lat później mogłem już nasłuchiwać rodzimych e-rozgłośni na codzień, jak się pewnie domyślasz, bardzo się rozczarowałem. Zdecydowana większość ludzi biorących się wówczas za robienie takich stacji cierpiała nie tylko na brak jakiejkolwiek wiedzy w tym zakresie (co jeszcze można wybaczyć), ale na chroniczny i zaraźliwy brak pomysłów. Lata minęły, a sytuacja - moim zdaniem - niewiele się zmienia. Rozumiem, że przychodzicie z odsieczą? Wszystko zależy od tego kto i z jakich powodów bierze się za robienie radia. Jeśli ma służyć temu, aby "zarząd" radia (swoją drogą, arcyciekawa jest ta nomenklatura radiowa - sami prezesi, same zarządy, dyrektory...) się lansował - to takie radio długo nie przetrwa. My o radiu myślimy 24 godziny na dobę. Znakomita większość z nas ma doświadczenie, które zdobyło w takich stacjach jak Złote Przeboje, Eska, Radiostacja, RMF. Tak jak kiedyś powiedział Andrzej Woyciechowski o Radiu ZET: "Tutaj nie przychodzi się do pracy, tu przychodzi się do radia". Chcemy robić takie radio, jakiego sami będziemy słuchać. I nie chcemy osiągać niewiadomo jakich rekordów słuchalności - praca u podstaw, która w dłuższym okresie czasu przyniesie rezultaty. Chcemy aby Radio NET było znów kojarzone z nowoczesną stacją. - Czego zatem można życzyć nieśmiertelnemu, jak pokazałeś, Radiu Net? Oj, nie mówiłbym hop. A życzyć można właśnie nieśmiertelności. Chciałbym aby coś po mnie zostało. :) - Zatem tego właśnie życzymy, dziękując za ciekawę rozmowę. Rozmowę przeprowadzono 4 października 2007. |
|||||||
| © Copyright by EMSoft 2003-2007 | ||||||||